Test telewizora Philips 55OLED+934 – Wygląda dobrze, brzmi dobrze

W Internecie jest tyle testów, artykułów i szczegółowych opisów technicznych na temat niemal każdego telewizora dostępnego obecnie na rynku, dlatego zdecydowałem, że mój taki nie będzie. Omówię oczywiście najważniejsze parametry, gdyż większość klientów filtruje na ich podstawie to, jakie urządzenia udają się do sklepu technicznego, aby zobaczyć na żywo. Abyś mógł podjąć decyzję na podstawie dwóch rzeczy: rozmiaru i widoku. Poniższe kilka akapitów wolałbym raczej poświęcić temu, jak spędziłem okres świąteczny z 55-calowym telewizorem OLED 4K.

Dla porównania, w domu za centralny system rozrywki w salonie służy sprawdzony 40-calowy telewizor Samsung Full HD. Szczerze mówiąc, przez długi czas nie miałem poczucia, że ​​ani ograniczenia rozmiaru, ani rozdzielczości były w ogóle uciążliwe. Ale przyszedł czas, kiedy spędziłem trochę więcej czasu przed 55-calowym telewizorem LG z technologią Nano Cell i od tego czasu pomyślałem, że już czas go wymienić. Miałem okazję wypróbować telewizor OLED, który w obecnych okolicznościach jest nadal dostępny tylko dla zamożniejszych. Tak na kilka dni przed świętami przyjechał Philips 55OLED+934.

Jednym z pierwszych doświadczeń było to, że nie jest łatwo zadbać o logistykę dla tego „malucha”, ponieważ był zapakowany w pudło tak duże, że można go przewozić jedynie na bagażniku dachowym zwykłego samochodu osobowego. A po drugie, nawet gdybyśmy jakimś cudem udało nam się go dostać do domu, sami raczej nie byśmy go wyjęli z pudełka. Może gdybyśmy odcięli pudełko snitcherem, ale nikomu tego nie polecam. Jedną z cech charakterystycznych technologii OLED jest to, że panel jest niesamowicie cienki, a ramka wokół ekranu ma zaledwie kilka milimetrów. Z tego właśnie powodu – a także ze względu na niemałą wagę telewizora – jedynie fizycznie niemożliwe jest ostrożne wyjęcie go z pudełka. W końcu z pomocą karton po prostu odpadł i montaż był gotowy. Ponieważ Bowers & Wilkins dostarcza wbudowany projektor dźwięku do tego urządzenia, który zastępuje również podstawę, należało go skręcić. Nie było z tym problemu, ale trzeba było podłączyć krótki i nieprzyjemnie sztywny czarny kabel łączący urządzenie z projektorem dźwięku. Inżynierowie poświęcili to ładnie na ołtarzu projektu. Kabel trzeba poprowadzić w dół w małym rowku wywierconym w elemencie łączącym pośrodku, a potem jakoś wtyk trzeba włożyć na swoje miejsce w maleńkiej dziurce. No cóż, powinna być osoba, której uda się to za pierwszym razem – mnie zajęło to dobre dwadzieścia minut i kilkaset włosów…

Gdy już wszystkie kable były już na swoim miejscu, szybko przeprowadziłem wstępną kalibrację i ustawienia, wybrałem także zakres częstotliwości kanałów telewizyjnych, a resztę konfiguracji wykonał sam gadżet. Cóż, tak, to już nie ten rozmiar, rozdzielczość i technologia, które ludzie kupują, żeby oglądać wieczorne wiadomości. Oczywiście dzięki procesorowi Perfect Picture Engine P5 Pro obowiązkowy Christmas Trembling Burglars 1-2 działa również w rozdzielczości 4K, a skalowanie w górę zapewnia w większości przypadków szczególnie przekonującą wydajność. Ale zdarzało się też, że po prostu nie radził sobie z transmisjami w niższej rozdzielczości, co na tak dużym ekranie jest z pewnością dość zauważalne. Na szczęście było to rzadkie zjawisko. Inaczej niż zacinanie się obrazu, kiedy trzeba było wyświetlać szybkie ruchy. Można to było zaobserwować przede wszystkim podczas transmisji piłkarskich, kiedy dało się wyczuć maleńki fragment obrazu z szybko obracającej się kamery skanującej całe boisko.

Trudno jednak skrytykować to, co panel OLED+ może zaoferować podczas odtwarzania prawdziwych nagrań 4K, HDR10. A może tylko jedno: telewizor nie ma DisplayPort, więc dowolne zewnętrzne źródło można podłączyć tylko przez HDMI 2.0 (no i przez USB), ale to w świetle faktu, że panel i tak ma częstotliwość 60 Hz, a nie barierę . Rozdzielczość ekranu wynosi 3840*2160, a proporcje to 16:9, tak dla przypomnienia.

Jednym z największych atutów telewizora Philips 55OLED+934 jest projektor dźwięku Bowers & Wilkins. To naprawdę może zapewnić o wiele bardziej znaczące wrażenia podczas odtwarzania filmu lub przygotowanego do tego filmu, pod warunkiem, że trochę pobawimy się z ustawieniami, bo fabryczne są w miarę neutralne. Mówimy, że nie uwierzymy, że jesteśmy w kinie, ale w porównaniu z dwoma beeperami po 10 W w terenie różnica jest kolosalna. Wygląd projektora dźwięku wbudowanego w podstawę jest zarówno fajny, jak i elegancki, chociaż jest to oczywiście kwestia subiektywnej oceny. W każdym razie design telewizora bardzo mi się spodobał, nawet gdy był wyłączony, stanowił niemal ozdobę salonu.

Chciałbym tutaj zaznaczyć, że technologia Ambient Light, z której chętnie korzysta Philips, sprawia przyjemność, ale ma swoje ograniczenia. Chodzi o to, że z tyłu ekranu biegnie szereg diod RGB, które albo świecą w określonym kolorze w zależności od ustawienia, albo próbują odwzorować kolory aktualnie wyświetlanego obrazu. Celem jest stworzenie iluzji pewnego rozciągnięcia obrazu. Cóż, jeśli telewizor zamontujesz na jednolitej – najlepiej śnieżnobiałej – ścianie i nie umieścisz w jej pobliżu żadnych dekoracji, to funkcja ta może zadziałać. Ale ja – i pewnie większość klientów – nie zamontowaliśmy go na ścianie, tylko przenieśliśmy do szafki w salonie (test był też świetną okazją, aby przekonać się, że 55 cali to największy rozmiar, jaki mieści się w moim domu 😀 ). I tutaj, ze względu na otaczające elementy szafki, efekt Ambient Light prawie nie dominował, więc zostawiłem go zapalonego jedynie w stałej, ciepłej barwie, co okazało się przyjemnym oświetleniem tła.

Philips 55OLED+934 wykorzystuje mocno znienawidzony system AndroidTV. Szczerze mówiąc, nie miałem z nim żadnych problemów, poza nieco powolną reakcją. Mogłem z łatwością poruszać się pomiędzy pozycjami menu, nie było wielu ustawień ani pozycji menu, które można było przede mną ukryć. Prawdą jest jednak, że nawigować można jedynie za pomocą pilota (w przypadku tego urządzenia na dół przemycono kompletną klawiaturę QWERTY) za pomocą przycisków. Dla porównania, system Magic Remote firmy LG oparty na myszy Air Mouse jest o lata świetlne wygodniejszy. Swoją drogą, jeśli masz odpowiednie abonamenty, AndroidTV obiecuje szereg wbudowanych usług i aplikacji, od Netflixa przez Rakuten TV aż po osobnego klienta YouTube, ale jeśli to absolutnie konieczne, możesz także skorzystać z wbudowanej przeglądarki.

Moment pożegnania też był smutny, bo pomimo swoich drobnych wad Philips 55OLED+934 jest urządzeniem bardzo sympatycznym. Jakość obrazu jest niesamowita (jesteśmy magazynem dla graczy, oczywiście grałem w nim i to też nie stanowiło problemu), a wbudowany projektor dźwięku czarno-białego jest bardzo dobrym dodatkiem. Tym bardziej, że gdybyśmy musieli go kupić osobno przed telewizorem, mogłoby to wyciągnąć z naszych kieszeni poważniejsze pieniądze. Prawdą jest, że to urządzenie również nie startuje w kategorii taniej. Wersja 55-calowa kosztuje obecnie około 730-750 000 HUF, podczas gdy jej większy brat, 65, przekroczył już pewną psychologiczną granicę: wszędzie, gdzie w ogóle można ją dostać, żąda się za nią ponad 1 milion HUF. W ten sposób krąg docelowych odbiorców dość znacznie się zawęża, ale z pewnością są tacy, którzy ostatecznie decydują się na to ze względu na unikalne dodatki (np. Ambient Light czy projektor dźwięku). Cóż, nie będą tego żałować.

Test telewizora Philips 43PUS7304/12 – Tani, ale dobry

Test monitora Philips Momentum 27M1N5500ZA – Gracz w remisie

Test monitora Philips 272E1 – Czy blues potrzebuje linii do gier?

Test monitora Philips Momentum 326M6 – Przystojny jest przystojny

Wśród tych dużych startuje monitor Philips Evnia 49M2C8900

Linia produktów Philips Evnia zostaje poszerzona o dwa modele

Najnowszy monitor dla graczy Philips Evnia to ultraszeroki potwór

Tym razem Philips zachwycił graczy słuchawkami TAG5106

Philips poszerza rodzinę Evnia – tym razem o monitor do e-sportu

Rodzina monitorów Philips Evnia powiększa się o model OLED

Philips wprowadza na rynek nową markę dla graczy o nazwie Evnia

Trzy nowe monitory Philips ze złączami USB-C

Nadchodzi nowy gigantyczny monitor firmy Philips: 34E1C5600HE

Philips Momentum 24M1N3200VS – Gdzie zaczyna się poziom podstawowy?

Wkrótce pojawi się kolejny duet monitorów Philips, nie tylko do gier

Do linii produktów Philips Momentum dodano dwa nowe monitory dla graczy

Do serii Philips M5000 dodano dwa nowe monitory dla graczy

Philips wprowadza innowacje w postaci monitorów dla graczy o przekątnej 24 i 27 cali

Philips rozszerza swoją ofertę o 49-calowy ultraszerokokątny monitor

Nowy monitor Philips Momentum został zaprojektowany specjalnie dla konsoli Xbox

dynamic individual with a diverse range of talents and passions. With a background in web development, he has honed his skills in creating innovative and user-friendly digital experiences. As the CEO of Hire Quality Software, Stephen leads a team dedicated to delivering top-notch software solutions. With a programming journey that dates back to 1981, he has mastered languages like Fortran, Pascal, C, Python, icon, and ladder logic. Beyond his technical expertise, Stephen embraces life as a creator, gamer, professional food advocate, web evangelist, and travel nerd. Through his diverse interests, he continually seeks to make an impact in various domains and share his love for technology, food, and exploration with the world.