Test Pieczęci Magów – twórca talii inspirowany Slay the Spire

Gry typu roguelike typu deckbuilder oparte na Slay the Spire powoli zaczynają zalewać rynek. Duże i małe niezależne studia uwielbiają ten gatunek ze względu na sprawdzoną i przetestowaną mechanikę gry. Jednocześnie formuła jest na tyle ugruntowana, że ​​trudno wyróżnić się spośród wielu tytułów nurtu. Singapurskie niezależne studio Yongjustyong ma na swoim koncie tylko jedną grę poza Sigil of the Magi (Gunkid 99) i byłem ciekaw, czy swoim najnowszym tytułem uda im się pokazać coś nowego w przesyconym gatunku.

Sigil of the Magi, jak wspomniałem powyżej, to deckbuilder typu roguelike z turowym taktycznym systemem walki. W grze sterujesz trzema postaciami, z których każda jest wyjątkowa i posiada własne aktywne i pasywne zdolności. Ale tutaj mamy tylko jedną talię dobierania, którą optymalizujemy i rozwijamy, i w której karty wszystkich postaci są wymieszane (w przeciwieństwie do karty Piekieł, którą również przedstawiłem). To zarządzanie talią natychmiast dodaje głębi taktycznej, aby zoptymalizować nasze zasoby. Możesz zdecydować się na specjalizację tylko w jednym bohaterze i postarać się go maksymalnie wzmocnić, aby cała gra spadła na jego barki, lub rozdzielić nowe karty po równo, tak aby każdy mógł wziąć udział w bitwach, a nie tylko odgrywać rolę żywa tarcza. Problem w tym, że jeśli członek naszej drużyny zginie, jego karty zostają na resztę czasu wymazane, więc jeśli wartościowy członek padnie ofiarą pikselowego noża, to jest on na zdecydowanej niekorzystnej pozycji, aż do chwili obecnej niebezpieczeństwa Karnety.

Sigil of the Magi zaczyna się od trzech „ludów” i ich własnych zestawów kart, zapewniając w ten sposób trzy stosunkowo różne doświadczenia. Frakcja Gwardii Królewskiej jest stosunkowo prosta, skupia się na formach taktycznych, najwięcej możemy wyciągnąć z rycerzy jeśli są zawsze blisko siebie, dając sobie w ten sposób przewagę. Gildia Cieni zapewnia różnorodne opcje, te nieco podziemne postacie lubią przytłaczać przeciwnika klątwami, truciznami i osłabieniami, ale są znacznie delikatniejsze niż rycerze. Jeśli szczęście nam dopisze i wybierzemy dobre karty, wówczas możemy wybrać styl gry odrzucającej, którego istota polega na tym, że spalając i odrzucając własne karty, pozostałe karty stają się silniejsze. W prawie każdej grze karcianej moim ulubionym stylem gry jest odrzucanie, jeśli to możliwe, więc żołnierze cienia od razu stali się moimi ulubieńcami. Daleki Wschód może zostać wybrany po raz trzeci. Są wzorowani na archetypach wschodnich mnichów i samurajów, a ich siła leży w zwinności.

Sigil of the Magi w wielu elementach opiera się na dobrze ustalonych metodach: mapa jest kopią FTL: Faster Than Light i Slay the Spire. Przeskakujemy pomiędzy trzema trasami, a na poszczególnych stacjach kryją się potyczki, sklepy, skarby czy specjalne wydarzenia. Możesz także od czasu do czasu odpocząć, aby zregenerować punkty zdrowia lub ulepszyć istniejącą kartę.

Innowację można dostrzec w dwóch mechanikach. Przede wszystkim w bitwach turowych duży nacisk kładzie się na ruch i pozycję naszych bohaterów, zarówno względem siebie, jak i przeciwników. Istnieją karty, które są skuteczniejsze, jeśli możemy zaangażować pikselowe potwory, inne zaś mogą manipulować polem i wciągać przeciwnika w pułapki i przeszkody lub, jeśli źle je wykorzystamy, naszych własnych samozwańczych bohaterów. Ta część gry zaczyna się bardzo łatwo, ale bardzo trudno jest opanować prawidłowe ustawienie i ruch. Jeśli znamy prędkość ruchu wroga, możemy postawić mur przed rannymi żołnierzami, aby uchronić ich przed niebezpieczeństwem, a zawsze warto zachować spryt, aby ograniczyć jego możliwości i w ten sposób nawet przegapić rundę.

Drugą interesującą mechaniką, której nie widziałem w innych grach typu deckbuilder, jest „ławka”. Jak zwykle w Sigil of the Magi liczba kart, które można zagrać w rundzie, jest powiązana z punktami akcji. Co jednak, jeśli nie chcesz rozstawać się z potężną kartą, a po prostu nie umiesz jej używać? Wraz z opłaceniem punktu akcji trafia on na „ławkę”, co jest inwestycją, ponieważ od tego momentu można z nich korzystać „za darmo” (ponieważ zapłaciliśmy koszt z góry). Dzięki mechanice możliwe jest tworzenie tur, które zmieniają bitwy, a zwłaszcza taktyki oparte na kartach ławki.

Sigil of the Magi jest minimalistyczny zarówno pod względem wizualnym, jak i dźwiękowym. Grafika pikselowa nie zapiera dech w piersiach i nawet nie nazwałbym ich wyjątkową, ale spełnia swoją rolę, a jedyne, czego mi brakowało, to animacje ataku – dwie postacie pikselowe po prostu odbijają się od siebie. Animacje mogłyby zostać opracowane nieco bardziej szczegółowo.

Najnowsza gra Yongjustyonga nie jest kolejnym klasykiem dla twórców talii roguelike. Poczułem, że trochę brakuje nowych pomysłów, aby wygrać ten tytuł. W Sigil of the Magi można grać stosunkowo szybko, nie jest to szczególnie trudna gra. Ze względu na różne postacie i frakcje, a także ich karty, istnieje wiele możliwości powtarzania gry. Na co gra zasługuje w swoich granicach.

Egzemplarz testowy udostępnił wydawca gry.

Twórca „Wild Arms” nawiązuje do tajemniczego spotkania z Sony

Twórca i scenarzysta „Dragon Age” opuszcza Bioware po 17 latach

Twórca „The Witness” prosi ludzi o zaprzestanie piractwa gry

Twórca Ghost of Tsushima tworzy grę o dinozaurach walczących na miecze

Twórca „Everybody’s Gone to the Rapture” ogłosi nową grę

Sumo Digital jest teraz twórcą „Dead Island 2”

Twórca „Rocket League” już wie, jak zastosować cross-play pomiędzy PS4 i Xbox One

Twórca „Titanfall” pracuje nad nową grą „Gwiezdne Wojny”.

Twórca „Dying Light” pracuje nad dwiema nowymi grami

Mike Morhaime, twórca World of Warcraft, odbiera nagrodę Honor na Gamelab 2019

Test monitora AOC Q24G2A – prosty, ale świetny?

Ukryci w czasie 2: Test mitów i magii – Ci, którzy się ukryli, ci, którzy tego nie zrobili, nadchodzę!

Test ASUS ROG Ally – Kim naprawdę jesteś?

Test Pizza Possum – torbacze leworęczne

Test klawiatury Rampage KB-R29 Grand

Test wersji Crackpet Show Happy Tree Friends – miły, mały bonus

Test Hercules DJControl Inpulse T7 – Świat kręci się razem z Tobą!

Asterix i Obelix: Test bohaterów – rozłóż karty!

Test klawiatury Rampage KB-R135 Parvus

Test Sonic Superstars – Chilivili Porcupine

Meet Owen Cox, a passionate gamer with a rich history in the world of gaming. From owning nearly every console since the Atari 2600 to indulging in gaming for over two decades, Owen's love for gaming knows no bounds. With experience in gaming retail, he has had the opportunity to immerse himself in the vibrant gaming community and share his expertise with fellow enthusiasts. Additionally, Owen has worked at Deloitte USI, honing his professional skills in a dynamic environment. Currently, as an Inventory Specialist at Best Buy, he continues to contribute to the ever-evolving landscape of technology and gaming.