Test myszy do gier SteelSeries Prime+

Oprócz zaprezentowanego niedawno Rivala 5, do testów przyjechała kolejna mysz firmy SteelSeries, a mianowicie Prime+ Model. Ostatni raz testowałem produkty duńskiego producenta 14-15 lat temu – przede wszystkim zestawy słuchawkowe i podkładki pod mysz – i mam o nich pozytywne wspomnienia (metalowa podkładka pod mysz jest nadal dostępna w dzisiejszych czasach, gdy potrzebuję myszy w salonie do Steam Link) , z ciekawością nacisnąłem ten przycisk, żeby zobaczyć, gdzie się teraz znajdują, jeśli chodzi o myszy dla graczy.

Mój wierny towarzysz od kilku lat, trackball Logitech MX Ergo, zrobił sobie na jakiś czas przerwę i został zastąpiony przez mysz. „Przyzwyczajenie się” nie stanowiło problemu, Prime+, który świetnie ślizga się po padzie, bardzo dobrze spisał się ze swoim zadaniem, więc nic nie sprawiło, że w trakcie testu miałem ochotę wrócić do trackballa, niezależnie od tego, jak bardzo go lubię go używać.

Seria SteelSeries Prime i tak składa się z trzech członków. Wśród nich podstawowym modelem jest Prime, następnie Prime+, a na górze znajduje się bezprzewodowy Prime Wireless. Mają ten sam kształt, co przełączniki optyczno-magnetyczne Prestige OM pod przyciskami, ale mają nieco inny sensor. Na pierwszy rzut oka mysz może wydawać się symetryczna, jednak w rzeczywistości jest to model dla praworęcznych, gdyż na kciuku znajduje się wgłębienie, które sprawia, że ​​chwyt jest bardzo wygodny, a w górnej części znajdują się dwa przyciski. Konstrukcja jest stonowana, ale matowy czarny plastik jest bardzo miły w dotyku, spodobał mi się od razu, gdy znalazł się pod dłonią.

Projektanci wcale nie przesadzili z RGB, znajdziemy jedynie pasek światła na krawędzi wałka. Oczywiście oświetlenie można wyłączyć, a dodatkowo można mieć stałe światło o dowolnej barwie, a także aktywować efekt „oddychania” lub przejścia kolorów. Dodatkowo możemy nawet oddzielnie sterować jego jasnością.

Jako naprawdę wyjątkowe rozwiązanie (przynajmniej ja jeszcze z czymś podobnym się nie spotkałem), na spodzie Prime+ umieszczono czarno-biały wyświetlacz OLED o rozdzielczości 96*24 pikseli. Dzięki temu możemy łatwo zmienić główne ustawienia nawet bez oprogramowania. Naciskając przycisk obok wyświetlacza, możesz przełączać się pomiędzy predefiniowanymi poziomami dpi, a jeśli go przytrzymasz przez dłuższy czas, pojawią się także pozostałe opcje (np. dpi, częstotliwość odpytywania, odległość odbicia czy opcje oświetlenia ), wśród których można używać kółka myszy i dwóch, po których można poruszać się za pomocą głównego przycisku. Jest to wygodne rozwiązanie, jeśli nie chcesz używać myszki na własnym komputerze (zwłaszcza, że ​​ustawienia zapisywane są w pamięci wewnętrznej). A gdy nie jest używany, można na nim wyświetlić dowolny tekst – można nawet edytować jego zawartość piksel po pikselu lub zaimportować obraz, który program konwertuje na dwa kolory. Nie ma to zbyt dużego praktycznego zastosowania, ale uważam, że jest to fajna funkcja – na przykład podczas zawodów e-sportowych z łatwością rozpoznamy własną mysz, jeśli korzysta z niej kilka osób. W oprogramowaniu SteelSeries Engine można ustawić maksymalnie pięć profili.

Prime+ to bardzo lekka mysz, ważąca zaledwie 71 gramów, co brzmi szczególnie dobrze w świetle faktu, że na przykład Trust GXT 960 Graphin, który można by pomyśleć, że jest lekki jak piórko ze względu na konstrukcję plastra miodu, miał 3 gramy cięższe (oczywiście w jednym przypadku kabel nie liczy się w tłumie). Dzięki swojej konstrukcji i wymiarom można go używać z różnymi chwytami.

Pleciony przewód ma długość 2 metrów i można go odczepić od myszy, dzięki czemu jest ona jeszcze mniej narażona na uszkodzenia podczas transportu. I znajdziemy na nim nawet zapięcie na rzep. Jest podłączony do myszki poprzez micro-USB i zauważyłem tylko jeden mały minus: ok. część, która nie wygina się zbytnio, wysuwa do tyłu dwa palce. Ale to oznaczało tylko to, że musiałem odsunąć swój uchwyt na artykuły biurowe nieco dalej od stołu.

Oprócz czujnika TrueMove Pro+ służy także inny czujnik. Ma to na celu monitorowanie momentu przechylenia myszy lub jej podniesienia ze stołu, a system natychmiastowo przerywa pracę głównego czujnika. Czułość można regulować w zakresie od 50 do 18 000 cpi (ale nie sądzę, żeby ktokolwiek wykorzystał ją maksymalnie…), częstotliwość odpytywania można regulować w zakresie od 125 do 1000 Hz, a dodatkowo można ustawić przyspieszanie/zwalnianie, odległość podnoszenia, a za pomocą „chwytania kąta” możemy sprawić, że lekko falisty ruch będzie płynny.

Pod przyciskami głównymi umieszczono przełączniki Prestige OM. Nie są to tradycyjne rozwiązania mechaniczne, ale przełączniki optyczno-magnetyczne, również wykorzystujące światło podczerwone do błyskawicznej detekcji. Według producenta wytrzymują one 100 milionów kliknięć. Nie jestem zawodowym graczem, więc nie czułem ich prawdziwej mocy, ale dało się zauważyć, że choć przycisk trackballa był czasami przypadkowo wciskany, gdy tylko kładłem na nim rękę, to wcale nie było to tutaj typowe . Z dodatkowym uchem słychać tak wiele różnic, że ten przełącznik klika z nieco głębszym dźwiękiem, a może i trochę głośniej niż, powiedzmy, przyciskami HyperX Pulsefire FPS Omron umieszczonymi obok odniesienia.

Rekomendacja artykułu

Test myszy SteelSeries Rival 5

Precyzyjnie wcielony, z odrobiną RGB uformowaną na szyi.

SteelSeries Prime+ spisał się w teście naprawdę dobrze: okazał się dokładnym i wygodnym towarzyszem zarówno do zabawy, jak i pracy. Jego podeszwy wyjątkowo dobrze ślizgały się po materiałowej podkładce pod mysz, dzięki czemu nawet drobne ruchy działały perfekcyjnie. Model ten można spotkać w sklepach w cenie około 30-33 tys. HUF.

Pokazany produkt dostarczony przez SteelSeries.

Myszy SteelSeries Prime pojawiły się także w mniejszym rozmiarze

Test myszy bezprzewodowej SteelSeries Aerox 5

Test myszy SteelSeries Rival 5

SteelSeries rozszerza swoją wagę piórkową, oto nowe myszy Aerox

SteelSeries wprowadza na rynek dwie myszy

Test myszy do gier Trust Gaming GXT 960 Graphin

Mysz Logitech G302 Daedalus Prime dla graczy MOBA

Wysokiej klasy ultrabook ASUS ZENBOOK Prime z wyświetlaczem Full HD

ASUS Eee Pad Transformer Prime z czterordzeniowym procesorem

Test słuchawek SteelSeries Arctis Nova 4

Test słuchawek SteelSeries Arctis 9

Test myszy Genesis Krypton 555 – średnia półka wagi piórkowej

Test myszy AOC AGM600 – Odruch szczura

Test myszy Xtrfy M42 – Mysz jest łotewska, a nie ser!

Test myszy Genesis Krypton 770 – dowiedz się, co musisz wiedzieć

Test myszy AOC GM500 – doskonałość zaczyna się od podstaw.

Test podkładki pod mysz Genesis Carbon 500 i bungee myszy Vanad 500

Test myszy Trust Gaming GXT 133 Locx – wszędzie linie

Test myszy dla graczy Genesis Xenon 750

Test myszy XPG Infarex M20 i zestawu słuchawkowego Emix H30 SE

an accomplished IT professional with a wealth of experience in the high-tech industry. As the IT Team Lead for Validation and Embedded Software at Qualcomm, he leverages his expertise to drive innovation and ensure optimal performance. With a career spanning over 40 years in Silicon Valley startups and consulting, Henry has been at the forefront of technological advancements. From software engineering to management positions, his diverse skill set has enabled him to navigate the ever-evolving landscape of technology. Currently, as an IT Manager and Web Administrator, Henry continues to contribute his knowledge and expertise to shape the digital future.