Test laptopa MSI Sword 15 – Jak mam Cię nazywać…?

Jeśli się nad tym głębiej zastanowić, ostatnio testy moich laptopów są dość monotonne: przeprowadziłem testy porównawcze, trochę na nich pograłem, spróbowałem pisania – i pojawił się artykuł, w którym zawsze mówiłem prawie to samo, doprawiony pewnymi subiektywnymi wrażenia. Sprawy techniczne zostały podane, nie było niespodzianek. Aż do pojawienia się MSI Sword 15. Czy było to pozytywne, czy negatywne zaskoczenie? Zobaczmy…!

Konstrukcja maszyny jest elegancko czysta – wiem, że wielokrotnie używałam tego określenia, ale to naprawdę jest esencja czystości. Na okładce smok MSI to tylko wytłoczenie, raczej można się tego domyślić, niż zobaczyć. Czarna płyta dolna ładnie kontrastuje z białą obudową silnika. Tajwańczycy z dumą ogłaszają, że w projektowaniu maszyny brał czynny udział Tsuyoshi Nagano, jeden z grafików serii gier wideo Romance of the Three Kingdoms. Jestem pewien, że poruszam się w kulturowo barbarzyńskich kręgach, ale ani imię pana, ani tytuł gry nie przeszkadzały mi wcale… Nie ma RGB, zamiast tego jest piękna ekskluzywna, jasnoniebieska klawiatura. Nie wiem co może być ekskluzywnego w kolorze, ale na stronie produktu tak jest napisane… 😉

A w skład żelazka wchodzi następujący sprzęt: procesor Intel i7-11800H, 16 GB RAM, 512 GB SSD, NVIDIA GeForce RTX 3050Ti, wyświetlacz IPS 144 Hz o rozdzielczości 1920*1080. Touchpad nie jest niczym specjalnym, ale klawiatura ma też sekcję numeryczną. Na szczęście starali się uczynić go jak najbardziej kompaktowym, jednocześnie starając się zachować zdrowy rozmiar części alfanumerycznej – z sukcesem. Komfort pisania jest typowy dla laptopa, ale klawisze nadal mają odpowiednią wielkość; ci, którzy naprawdę potrzebują klawiatury numerycznej, dostaną ją, muszą się tylko przyzwyczaić do nieco pomieszanego układu.

Pierwsza ciekawostka: RTX 3050Ti? No cóż, wygląda to interesująco – ale te 4 GB VRAM nie napawają optymizmem… Kolejna dziwna rzecz, którą widzę na karcie MSI Sword 15: port USB 2.0. W 2021 roku czuję, że nie da się już tego uzasadnić, dlaczego tam jest i dlaczego nie mogło być co najmniej 3.0 – co najwyżej mogę sobie wyobrazić, że kilka myszy dla graczy nie radzi sobie poprawnie z nowszymi portami USB przy częstotliwości 1000 Hz; i bardzo, bardzo może kilka kontrolerów DJ może nie lubić niektórych kontrolerów USB 3.0 (w oparciu o moje dotychczasowe doświadczenia w tej dziedzinie, Intel ma całkiem wzorową kompatybilność, więc naprawdę nie ma praktycznego powodu).

Przejdźmy do pomiarów! W wyniku Time Spy nie ma nic specjalnego, 3050Ti wypada nieco poniżej 2060. Jednak w Port Royal pojawiło się zaskakujące ostrzeżenie: naprawdę nie chcę przeprowadzać tego testu na tej maszynie! o.0 Cóż, kolejna dziwna rzecz… i tak to uruchomiłem, ale nie było w nim zbyt wielu podziękowań. Powstaje pytanie: co sprawia, że ​​ten RTX 3050Ti jest RTX? Wyniki testu PC Mark dadzą Ci to, czego potrzebujesz, nie ma w tym nic złego. Podkręćmy szaleństwo: w testach gier włączone efekty RTX i DLSS nie powodują niemożliwych do grania prędkości w F1 2020 i Shadow of the Tomb Raider; z drugiej strony 4 GB RAM-u stało się w przypadku Assassin’s Creed: Valhalla dość deficytowe. Ponieważ wszystkie testy wykonuję na maksymalnych ustawieniach (na TXAA zostawiam tylko antyaliasing), z pewnością możliwe jest zmniejszenie szczegółów graficznych do grywalnych, ale jednocześnie przewiduje się, że wkrótce okaże się, że tak dużo VRAM niewystarczający.

Podczas mojej zwykłej gry w Overwatch urządzenie zapewniało niezłe 100-120 klatek na sekundę; z kolei gwóźdź do Battlefield V dał bardzo dziwny wynik. Prędkość utrzymywała się stabilnie w okolicach 2 GHz (czasami jeden wątek rósł na krótko do około 3,5 GHz), ale throttlingu na pewno nie było, bo widziałem tylko 60 stopni zarówno dla temperatur CPU, jak i GPU – i gry jest całkowicie ciągłym napięciem. Mówię Wam, że ta maszyna jest dziwna… Skoro Mechwarrior 5 działa pełną parą, to pomyślałem, że drużyny też rozegrały rundę z efektami ray tracingu, a biedna maszyna uklękła z płaczem: w bardziej intensywnych scenach wyświetlana liczba klatek na sekundę była w pojedyncze cyfry…

Trzeba przyznać, że MSI Sword 15 wykonuje swoją pracę wyjątkowo cicho. Ze względu na testy oczywiście mierzyłem przy chłodzeniu ustawionym na turbo i to spowodowało typowy dźwięk przypominający deszcz, którego głośność po prostu nie przeszkadzała; ale w trybie normalnym, oprócz surfowania po sieci i Netflixie, praktycznie nie ma dźwięku, a podczas grania nie jest strasznie źle (a spadek prędkości jest moim zdaniem marginalny). A obudowa urządzenia nigdzie się nie nagrzewa, co jest zdecydowanie zaletą.

W obecnej konfiguracji maszyna ta kosztuje około 455 000, za co jestem trochę zawyżony. Rozumiem, że zasługa japońskiego artysty zostanie gdzieś tutaj opłacona, ale nie wydaje mi się, żeby to było aż tak mocne nazwisko (chociaż cały szacun dla pana)… Wyposażony w 3060 byłby to świetny zakup dla poniżej 500 000, ale nie mogłem go znaleźć u węgierskiego dealera, chociaż Według strony MSI istnieje. W zasadzie nie jest to zła maszyna, subiektywnie nawet mi się podoba, ale 3050Ti trzyma ją na uboczu. Nawet nie rozumiem NVIDII, jak doszło do RTX, bo VRAM do faktycznego raytracingu jest słaby i niewystarczający – choć jak pokazuje doświadczenie, to zależy od gry, ale nie miejmy złudzeń: Valhalla pokazuje, że to nie przyszłość -dowód. MSI Sword 15 nie jest zły jak na maszynę do e-sportu, ale u nas też można znaleźć lepszy zakup.

Test laptopa MSI Stealth 15M – Inżynierowie, powinniśmy porozmawiać!

Test laptopa MSI GE66 Raider 10SGS – Moc jest u smoka

Test laptopa MSI GS66 Stealth 10SF – Co się tutaj zmieniło?

Test laptopa MSI GL65 Leopard 10SEK – Idealny balans?

Recenzja laptopa MSI Katana GF66 12UD – pozytywne odczucia

Test notebooka MSI GS65 Stealth 9SF – Sneaking Dragon

Test MSI Prestige PS42 Modern 8RC – solidna elegancja z możliwościami grania

Nowe laptopy MSI otrzymają procesory graficzne z serii GeForce RTX 40

MSI Stealth 15M, najcieńszy 15-calowy notebook dla graczy

Recenzja notebooka MSI GS66 Stealth

Będą to nowe notebooki MSI

Notebook MSI Modern 15 dla twórców treści

MSI GE75 Raider 9SF – Topowa maszyna od Dragons

Notebooki MSI Creator 15M i 17M do produkcji treści

MSI to pierwszy notebook dla graczy wykonany w technologii 7 nm

Notebook dla graczy MSI GL65 9SDK – średnia klasa z trybem smoka

Notebook do gier MSI GS65 Stealth Thin 8RF

MSI GS75 Stealth – elegancki notebook dla graczy z kartą graficzną do RTX 2080

Dziewięć kart graficznych MSI z serii AMD 300

Płyta główna do gier MSI B85M

With over 25 years of experience as an operating system developer, I have dedicated my career to mastering the intricacies of various operating systems. My journey with Linux began in 1999, and since 2015, it has become my everyday operating system of choice. Sharing my knowledge and passion for technology, I also serve as a teacher at The Game Assembly, nurturing the next generation of talented developers. With a focus on DDoS security, I strive to protect systems and networks from malicious attacks, ensuring a secure and stable online environment.