Test laptopa MSI GE66 Raider 10SGS – Moc jest u smoka

Powoli na rynek wchodzą także laptopy do gier wyposażone w procesory Intel 10. generacji i nowe układy graficzne NVIDIA RTX Super – tym razem firma MSI przysłała nam jednego ze swoich nowych wybawicieli w postaci GE66 Raider. Cieszymy się, Vincent? Hmm…

Zobaczmy, co dostaniemy za dobry milion JMF. Jego sercem jest procesor Intel Core i9-10980HK, któremu towarzyszy karta graficzna NVIDIA GeForce RTX 2080 Super Max-Q, 32 GB RAM i dysk SSD 1 TB. Wyświetlacz ma przekątną 15,6″, a panel o rozdzielczości Full HD może wyświetlać 240 klatek na sekundę. Nyami… Oczywiście oznaczenie Max-Q już pokazuje, że trzeba było poświęcić część wydajności na ołtarzu cienkości i masy – ale to, co zostało, również należy zabutelkować.

Linki do wyników 3D Mark mogą nie działać, kiedy ten artykuł zostanie opublikowany, więc musisz wierzyć wynikom, które piszę: Time Spy uzyskał 8935, a Port Royal uzyskał 5383 – czyli mniej więcej poziom, na jaki jest zdolny mój komputer stacjonarny. . To niesamowite, że nawet to udało się rozwiązać na tak dużą skalę. Z drugiej strony wyniki pozostałych benchmarków zaczęły wyglądać nieco podejrzanie. To tak, jakby liczba klatek na sekundę była nieco większa, niż można by sądzić na podstawie wyników 3D Mark. I stało się: podobnie jak GL65 Leopard 10SEK, zna także trik z ramą TDP. Podczas pomiaru The Division 2 dziwne stało się, że tak mocny procesor może generować tak duże skoki obciążenia, a jednocześnie obraz nie zawiesza się. Podczas Battlefield V multi gwóźdź wyszedł z worka: początkowe przyspieszenie 4,2 GHz w końcu opadło do 3,2 GHz – ale tam trzymało się konkretnie stabilnie, jakby było tam wbite (nigdy wcześniej tego nie widziałem). Temperatura ustabilizowała się na poziomie około 75 stopni, więc procesor nie padł aż tak mocno – albo chłodzenie było aż tak dobre. Z dźwiękiem tej maszyny też nie pogodziłem się, ale oczywiście patrząc na to ze zdrowym rozsądkiem, nie jest łatwo schłodzić tak dużą ilość ciepła na tak małej przestrzeni. Ale i tak denerwuje mnie, że w przypadku ASUS ROG Zephyrus G14 (co prawda, słabsza maszyna, ale w mniejszym pudełku) rozwiązano to tylko ciszej. Do pomiarów numerycznych dodam, że rok 2020 został uwzględniony obok F1 2019, a oba z dwoma pomiarami: cienie SSRT korzystają z ray tracingu, więc pokazuję też efekt zmniejszający prędkość raytracingu, podobnie jak w przypadku Shadow of the Shadow Tomb Radiera. To dziwne, ale z jakiegoś powodu nie można było włączyć DLSS w rozdzielczości Full HD, aby zrekompensować utratę prędkości spowodowaną cieniami RT.

Ponieważ omawiałem już tryb wieloosobowy w Battlefield V, zwykłym obiektem testów pozostaje jedynie Overwatch. Panel 240 Hz może tu zabłysnąć, bo nawet przy zwykłym ustawieniu ultra jakości wskaźnik w trakcie meczów trzymał się średnio 170-180 fps – w spokojniejszych partiach odważył się nawet przekroczyć 200, ale nawet nie wyszedł 160-150 podczas akcji. pod. Nie przez przypadek mówię, że dla osób poważnie traktujących tytuły e-sportowe warto sięgnąć powyżej 144 Hz, przeciętny gracz i tak na tym nie skorzysta – ale od 120-144 już tak. Od niechcenia, ale pasuje tutaj: pewnego dnia demonstrowałem Doom Eternal mojemu sceptycznemu koledze, co oznacza 30, 60 i 200 fps. No cóż, do tej pory wolał rozdzielczość od szybkości (z krzykiem powinno być 4K), ale zweryfikował swoją opinię i teraz psuje moją notatkę: potrzebna jest szybkość, rozdzielczość nie jest taka ważna. Nie schodźmy poniżej 1080p… 😉

Mój przyjaciel Gregmerch i ja dużo mówimy o braku postępu. Jednym z najlepszych przykładów jest GS66 Stealth 10SF ze stajni: chociaż nominalnie poprawiliśmy, okazało się, że było to bardzo anemiczne dostrojenie. Następnie pojawia się temat naszego obecnego artykułu, a nawet wspomnianego już GL65: ta magia TDP sprawia, że ​​skądinąd miażdżące „ulepszenia” stają się piękne. Wcale nie jest to wina MSI – wygląda na to, że Intel osiągnął jakiś pułap rozwoju. W międzyczasie pojawia się AMD – mam nadzieję, że w końcu zobaczymy także płyty Ryzen od MSI. Ta sztuczka z TDP jest wynalazkiem firmy NVIDIA, jeśli jestem dobrze poinformowany, ale oczywiście wymaga również współpracy producenta laptopa, aby zadziałała. Byłbym szczęśliwy, gdyby to zaimplementowano – obecnie procesor graficzny nadal określa prędkość gry, więc poświęcenie części szybkości procesora tylko zwiększy liczbę klatek na sekundę.

Jak zatem wypadł MSI GE66 Raider? Wydajność jest tam, hałas chłodzenia jest taki, jaki jest. Na szczęście nie krzyczał, ale dla osób przebywających w tej samej przestrzeni powietrznej co my może to być nieco niepokojące. Cena jest jaka jest – niestety za zaawansowaną technologię trzeba płacić. Jeśli jednak spojrzeć na to, o czym filozofowałem w poprzednim akapicie (rozwój zwolnił), to może posłużyć osobie, która inwestuje w taki na dłuższy czas…

Notebook dla graczy MSI GL65 9SDK – średnia klasa z trybem smoka

Test laptopa MSI Stealth 15M – Inżynierowie, powinniśmy porozmawiać!

Test laptopa MSI Sword 15 – Jak mam Cię nazywać…?

Test laptopa MSI GS66 Stealth 10SF – Co się tutaj zmieniło?

Test laptopa MSI GL65 Leopard 10SEK – Idealny balans?

MSI GE75 Raider 9SF – Topowa maszyna od Dragons

Recenzja laptopa MSI Katana GF66 12UD – pozytywne odczucia

Test notebooka MSI GS65 Stealth 9SF – Sneaking Dragon

Test MSI Prestige PS42 Modern 8RC – solidna elegancja z możliwościami grania

Nowe laptopy MSI otrzymają procesory graficzne z serii GeForce RTX 40

MSI Stealth 15M, najcieńszy 15-calowy notebook dla graczy

Recenzja notebooka MSI GS66 Stealth

Będą to nowe notebooki MSI

Notebook MSI Modern 15 dla twórców treści

Notebooki MSI Creator 15M i 17M do produkcji treści

MSI to pierwszy notebook dla graczy wykonany w technologii 7 nm

Notebook do gier MSI GS65 Stealth Thin 8RF

MSI GS75 Stealth – elegancki notebook dla graczy z kartą graficzną do RTX 2080

Dziewięć kart graficznych MSI z serii AMD 300

Płyta główna do gier MSI B85M

strong educational background and a passion for programming. After studying at the prestigious Munich University of Applied Sciences, he furthered his knowledge by obtaining an MS in Computer Engineering from Santa Clara University in 2006. Armed with a deep understanding of computer engineering principles, Russell immerses himself in the world of programming with great enthusiasm. From writing elegant code to tackling complex challenges, he embraces the intricacies of the digital realm. Constantly expanding his skill set, Russell remains at the forefront of technology, always seeking new opportunities to innovate and create transformative solutions.