Test laptopa Dell G3 3590 – Jestem Darth Vader…

Zawsze bardzo się cieszę, gdy otrzymuję laptopy przychodzące do testów, abym mógł im zaimponować, dając im szansę. Wszyscy mają równe szanse, aby zacząć ode mnie i nie tylko same wyniki się liczą: ASUS Zephyrus G14 jest najlepszym przykładem na to, że wydajność to nie wszystko. A teraz na moim biurku stoi zeszłoroczny model Dell G3 i czuję się jak Darth Vader dokuczający Luke’owi Skywalkerowi, mojemu kochanemu synkowi.

Gdzie jest problem? – musiał zawołać niezwykle szanowany czytelnik. Specyfikacja sprzętowa nie zaczyna się źle: Intel i7-9750H, 8 GB RAM, NVIDIA GeForce 1660Ti Max-Q, 256 GB SSD + 1 TB HDD, wyświetlacz Full HD IPS. Samo w sobie nie jest to aż tak powodem do podejrzeń, choć 8 GB RAM w zupełności wystarczy jedynie na podstawowy poziom; Nie rozumiem też wersji Max-Q: to „zwykły” laptop, a nie ultrabook (przynajmniej tak mi się nie wydaje) – po co tu wyostrzana grafika pod kątem lepszego zużycia ( i tym samym mniejszą produkcję ciepła)? Z wyświetlaczem jednak już domyślałem się, że tu będą problemy: tylko 60 Hz… Czego w laptopie zwanym gamerem szuka panel o jakości Della, ale praktycznie przeznaczony do przeciętnego użytku biurowego?

Wygląd zewnętrzny nawiązuje do modnej obecnie dyskretnej elegancji: jest prawie nie do odróżnienia od przeciętnego Inspirona czy Latitude – niebieskie wstawki zdradzają, że to coś innego. Klawiatura ma gładkie, białe podświetlenie, nie jest źle, ale też nie jest wybitnie – podobnie jak touchpad, jest to zupełnie przeciętny multi-dotyk. Liczba portów jest również obowiązkowa. Na razie można nawet powiedzieć, że jest całkiem nieźle, zatem wciąż pojawia się pytanie: gdzie leży problem?

Wynik Time Spy był już podejrzany. U mnie laptopy o podobnej konstrukcji zwykle osiągają około 5500 punktów: gdzie to poszło? 10%? Wtedy niczego nie podejrzewałem, chociaż wyniki testów gier zwykle wychodziły nieco wolniej niż oczekiwano. Potem przyszedł test porównawczy The Division 2: hej, to dziwne… Wykorzystanie procesora jest dziwnie wysokie – nigdy nie widziałem czegoś takiego na procku tego kalibru… A podczas Battlefield V multi wszystko stało się jasne: słaby procesor bardzo mocno dławi, chociaż sądząc po temperaturze, nie powinien. Lub Trigonesoft Remote System Monitor nie działa, ale wtedy inne wyniki również powinny być lepsze. Aby dane były konkretne: na pole bitwy wszedłem w okolicach 3 GHz, które następnie powoli, ale pewnie spadło do głębokości 1,2-1,3 GHz. A ten procesor ma bazowe taktowanie 2,6 GHz i turbo 4 – to ostatnie faktycznie było obecne w momencie premiery gry. Temperatura nie mogła stanowić większego problemu, gdyż zabieg przez większość czasu prowadzono w temperaturze 80°C. Byłbym bardzo ciekaw, czy stało się to tylko z powodu losu egzemplarza testowego (kto wie, kto i jak go męczył), czy może wystarczyłoby wkleić chłodzenie od nowa – może rzeczywiście coś poszło nie tak podczas projektowania i/lub inżynierowie Della nie patrzą na maszyny konkurencji. Oczywiście trafiłem też w zakręt Overwatcha: średnio zbijałem w okolicach 100-105 fps, w bardziej intensywnych scenach spadałem do około 90. Jednak napiszę tylko coś pozytywnego, bo boli mnie karcenie kiepskiej klawiatury więc dużo: przynajmniej jego chłodzenie było stosunkowo ciche nawet pod obciążeniem. Oczywiście nie dorównuje wspomnianemu we wstępie G14, ale i tak jest bardzo uczciwie.

Rekomendacja artykułu

Alienware m15 – Kolejny milionowy laptop HUF

Co dwa kilogramy mogą zrobić z głową UFO?

Dlatego zostałem Darthem Vaderem. Dość dokładnie zostawiłem biednego Luke’a G3walkera, ale cięcie ręki dopiero nadchodzi: jego cena jest absolutnie nierealna. Ta rzecz ma ok. To około 450 000, za tyle można dostać ASUSa lub MSI z prawie taką samą zawartością wewnętrzną, tylko z monitorem 120, a może 144 Hz. A poza tym nie wprowadziliśmy alternatyw AMD, które w wielu przypadkach są znacznie tańsze… Nie wiem, może Dell tak bardzo o nich myśli ze względu na markę i wsparcie? Nie są wcale dużo lepsze – jeśli w ogóle są zauważalnie lepsze… Mam nadzieję, że to tylko jednorazowe potknięcie, a o kolejnej maszynie testowej Della mogę powiedzieć dużo więcej.

Test laptopa Dell G5 5500 – Czy nazwa Dell znów będzie piękna?

Test notebooka Dell Inspiron 7566

Aktualizacja Honeycomb dla Dell Streak 7

Dotarło sześć nowych laptopów dla graczy Dell i Alienware

Mysz podróżna Bluetooth firmy Dell przydaje się w podróży

Tutaj dostępne są także najnowsze produkty dla graczy firmy Dell

Notebook dla graczy Dell G5 15 SE oparty na procesorze AMD

Dell G5 5587 – laptop dla graczy bez RGB?

Notebook dla graczy Dell G3 3579

Dell 7577 — kiedy możesz umieścić gamingową moc pod ręką

Notebook Dell Inspiron 15 Gaming pojawi się wiosną

Notebook Dell Inspiron 15-7559

Ultrabooki Dell XPS 14 i XPS 15 pojawią się w sprzedaży pod koniec lipca

Nadchodzą ultrabooki Dell XPS

Dell XPS 15z – super cienki notebook

Google, Dell, MSI – wojna tabletów?

As the CEO of Gamer Pro Corp, I lead a passionate team dedicated to creating immersive gaming experiences. With a background in gaming and a drive for innovation, I strive to push the boundaries of what's possible in the gaming world. Alongside my gaming career, I am also a small business owner, composer, and writer, exploring my creative side in various mediums. I pursued my education at the Munich University of Applied Sciences and hold a BSc in Biochemistry from The University of York, graduating in 2017. I am fueled by a lifelong curiosity and a deep love for the gaming community.