Test Hercules DJControl Inpulse T7 – Świat kręci się razem z Tobą!

Na przełomie lat 60. i 70. amerykański DJ Francis Grasso nie tylko podłączył dwa gra___ny do miksera wymyślonego przez Rudy’ego Bozaka i opracowanego dla gra___nów, ale także sprawił, że jego technika beatmatchingu odniosła sukces (tj. dwa utwory grają w tym samym rytmie, dzięki czemu miksowanie jest płynniejsze i bardziej naturalne), z drugiej strony to on zazwyczaj grał wcześniej skomponowane sety (w przeciwieństwie do powszechnego wówczas programu na życzenie publiczności) , zapewniając w ten sposób większą kreatywność i narrację w porównaniu z programami, które były dotychczas powszechne – i tworząc w ten sposób podwaliny współczesnego DJ-stwa. A Hercules DJControl Inpulse T7 przywołuje ten okres na swój własny, zmodernizowany sposób: z dwoma deckami, które wyglądają jak prawdziwe gra___ny i dobrze skrojonym mikserem.

Zacznijmy od tego, co ten kontroler oferuje profesjonalistom – zwłaszcza mobilnym DJ-om! Konkurencja to przede wszystkim Rane One, Pioneer DDJ-REV7 i Native Instruments Traktor Kontrol S4 Mk3: oferują one zmotoryzowane jogwheels, które dodają wrażenia gra___nu. Zacznijmy od ceny: T7 mocno podcina Rev7, Rane One, nie inaczej – jest mniej więcej na poziomie S4, czyli nieco ponad 300 000 HUF. Pod względem masy flaga ponownie przypomina T7: waży 5 kilogramów i jest o połowę lżejsza od swoich japońskich i amerykańskich odpowiedników, podczas gdy niemiecka jest od niej nieco lżejsza.

Taniej, łatwiej – gdzie w takim razie tkwi problem? Jeśli chodzi o wejścia i wyjścia, T7 zapewnia niezbędne minimum (wyjścia RCA i XLR, wejście mikrofonowe typu jack 6,3 mm), a pod względem oprogramowania jest wyposażony tylko w Serato DJ Lite jako dodatek do własnego programu Djuced firmy Hercules (ale jest już oficjalnie wspierany przez VirtualDJ). A Traktor S4? Cztery kanały! Tak, ale obecnie dostępny model Mk3 współpracuje tylko z oprogramowaniem własnym Traktora, które, nie oszukujmy się, odstaje nieco od innych… Mam więc lekki, tani, w pełni wyposażony sterownik, który ma niezbędne wejścia i wyjścia i choć pod względem kosztów oprogramowania może się pojawić, jeśli ktoś nie wybierze Djuced, ale przynajmniej można teraz swobodnie wybierać pomiędzy Serato DJ Pro i VirtualDJ.

Było kilku, którzy wątpili w wybrany mechanizm: większość profesjonalnych DJ-ów hip-hopowych i scenicznych preferuje odtwarzacze z napędem bezpośrednim, ponieważ generalnie można z nimi pracować bardziej precyzyjnie. Cóż, choć T7 otrzymało mechanizm napędzany paskiem, to naciąg i trwałość paska, a także precyzyjna regulacja momentu obrotowego silnika, były dla Francuzów priorytetem – a nie ma lepszego dowodu na sukces niż entuzjazm Mojaxx na przykład.

T7 może być jeszcze bardziej interesujący dla początkujących. Dlaczego? Ponieważ magia gra___nów zapoczątkowała muzykę hip-hopową wraz z Kool Herc pod koniec lat 70-tych, a sztukę skreczowania wraz z Grand Wizzard Theodore i Grandmaster Flash. Sam jestem początkujący w temacie winyli i ku mojemu zdziwieniu są one trudniejsze w obróbce niż płyty statyczne – jednocześnie urzekł mnie ich szczególny urok i wyzwanie. Nie jestem pewien, czy warto od razu zaczynać od tego (bardziej odpowiedni byłby Inpulse 300 lub 500), ale jeśli DJ-padawan naprawdę chce zdobyć jak najszerszy zakres umiejętności technicznych, to musi poradzi sobie również z tymi ciemnymi dyskami.

Nie tylko harmonizowanie tempa wymaga nieco innej metody w porównaniu do tradycyjnych kontrolerów, ale także skreczowania: jest to trudniejsze, ale w zamian daje w jakiś sposób większe wrażenia. Bardzo podobały mi się także dłuższe niż zwykle suwaki tempa, można w ten sposób dokładniej ustawić prędkość utworów – a ponieważ wszystkie główne programy obsługują już funkcję stemów, czyli miksowanie wokali i różnych instrumentów – my też się poświęciliśmy przyciski do tego. A efekty można włączać i wyłączać specjalnym przełącznikiem: z dolnego położenia po puszczeniu przeskakuje z powrotem na środkowy, a z górnego trzeba go z powrotem przekręcić ręcznie. I oczywiście specjalność Herkulesa również tutaj zasługuje na uznanie: przewodnik po beatmatchach, który może bardzo pomóc w nauce miksowania.

Czy muszę mówić, jak bardzo jestem pod wrażeniem Hercules DJControl Inpulse T7? Nie mogę mu nic zarzucić, ale można trochę pokombinować: przydałoby się osobne wejście liniowe, a mikrofon poradziłby sobie z korektorem… No cóż, nie bądźmy nienasyceni – to i tak świetna rzecz!

Prezentowany produkt został dostarczony przez firmę Hercules.

  • Herkules DJControl

Test Hercules DJControl Inpulse 200 Mk2 – Nie bądź niegrzeczny!

Recenzja Hercules DJControl Inpulse 300 Mk2 – Zagraj ponownie, Sam!

Hercules DJControl Inpulse 200 – Zacznij miksować!

Hercules DJControl Inpulse 500 – przybył starszy brat

Hercules DJControl Inpulse 300 – Najlepszy przyjaciel początkujących DJ-ów

Test miksu Hercules DJControl – wybielone światło gwiazd

Hercules DJControl Starlight – Kochanie, konsola DJ-a nie działa!

Test układu kierowniczego Thrustmaster T248 – poruszył świat!

Test klawiatury AOC GK500 Red – Wejście w świat mechów

Tym razem Philips zachwycił graczy słuchawkami TAG5106

Philips poszerza rodzinę Evnia – tym razem o monitor do e-sportu

Kolejna maszyna dla graczy ASUS ROG TYTAN, tym razem z systemem Windows 8

Kody Scarface: Świat Twój

Świat gier wideo składa hołd Lemmy’emu Kilmisterowi po jego śmierci

Hideo Kojima przemierzył świat w poszukiwaniu silnika graficznego

Sprawdź rozległy, otwarty świat „Gravity Rush 2”

Runda przeglądowa Famitsu (18.10.16): „Świat Final Fantasy” i nie tylko

N-Gage, wyprawa Nokii w świat gier, zakończyła 20 lat życia

Test monitora AOC Q24G2A – prosty, ale świetny?

Ukryci w czasie 2: Test mitów i magii – Ci, którzy się ukryli, ci, którzy tego nie zrobili, nadchodzę!

dynamic individual with a diverse range of talents and passions. With a background in web development, he has honed his skills in creating innovative and user-friendly digital experiences. As the CEO of Hire Quality Software, Stephen leads a team dedicated to delivering top-notch software solutions. With a programming journey that dates back to 1981, he has mastered languages like Fortran, Pascal, C, Python, icon, and ladder logic. Beyond his technical expertise, Stephen embraces life as a creator, gamer, professional food advocate, web evangelist, and travel nerd. Through his diverse interests, he continually seeks to make an impact in various domains and share his love for technology, food, and exploration with the world.