Canon PowerShot G3 X

Aby wypełnić lukę pomiędzy aparatami kompaktowymi i lustrzankami, powstała tzw. kategoria maszyn pomostowych. Aparaty cyfrowe należące do tej kategorii, które są mniejsze niż lustrzanki cyfrowe, ale mają znacznie więcej możliwości regulacji niż aparaty kompaktowe, wyposażone są w obiektyw stałoogniskowy, zazwyczaj o wystarczająco dużym zakresie ogniskowych, dzięki czemu można go używać do wszelkich celów. Niedawno na ten rynek zawitał Canon PowerShot G3 X, który również testowaliśmy.

Seria PowerShot G rozpoczęła się 15 lat temu od modelu G1. Była to maszyna 42 deka z czujnikiem 3,3 megapiksela i obiektywem z 3-krotnym zoomem. Rok później pojawił się G2, który był pierwszym aparatem cyfrowym w moim życiu, który bardzo mi się spodobał ze względu na rozkładany wyświetlacz i używałem go do czasu przejścia na kategorię DSLR. Dlatego szczególnie zaciekawił mnie najnowszy członek rodziny PowerShot, czyli G3 X (to rozwiązanie numeracji jest trudne… 🙂 ), który ma obiektyw o ogromnym zakresie ogniskowych: optyka 25x przeliczona na system małego filmu to 24-600 mm- odpowiada obiektywowi es, czyli zaczyna się od dość szerokiego kąta widzenia, a drugi koniec reprezentuje gigantyczny teleobiektyw. Obiektyw ma jasność 2,8 przy 24 mm i 5,6 przy pełnym zoomie, a w zestawie znajduje się także stabilizator obrazu. Sensor znajdujący się za nim ma przekątną 1 cala i 20,2 megapiksela.

TO PowerShot G3 X Nie jest to taki aparat, który mieści się w kieszeni, ale to bardzo wygodne rozwiązanie, że tak szeroki zakres ogniskowych można uzyskać jednym obiektywem. A ze względu na dodatkowe opcje i funkcje, mieliśmy do czynienia z maszyną łatwą w obsłudze. Rozkładany wyświetlacz można odchylać w górę i w dół, dzięki czemu zdjęcia można wygodnie wykonywać zarówno na ziemi, jak i uniesione nad głową, co bardzo pomaga przy komponowaniu zdjęć (to prawda, w aparacie pozostawiono wizjer optyczny, co najwyżej można dokupić osobno EVF, czyli wizjer elektroniczny, który można zamontować na gorącej stopce). Do urządzenia można włożyć kartę pamięci SD, SDHC lub SDXC, posiada ono także zdalne wyzwalanie, złącza słuchawek i mikrofonu, a także porty USB i mini HDMI. Zamontowano stosunkowo wysoko wystającą lampę błyskową, a gdyby tego było mało, można doczepić także zewnętrzną lampę błyskową. Ma też wbudowane Wi-Fi, dzięki któremu z łatwością wrzucimy nasze zdjęcia do chmury, ale umożliwia też zdalne sterowanie za pomocą bezpłatnej aplikacji Camera Connect do pobrania.

Do obsługi urządzenia znajduje się mnóstwo przycisków i pokręteł, a wyświetlacz LCD jest ekranem dotykowym. Dostajesz kilka możliwości personalizacji, możesz więc np. ustawić trzy pokrętła (jedno na obiektywie, jedno na palec wskazujący i jedno na kciuk) oraz cztery programowalne przyciski według własnych upodobań (co prawda, istnieją ograniczenia, np. zoom można ustawić tylko na jednym pokrętle zapadkowym i jest on również stały, w tym przypadku zoom ma stopnie – ale czasami może to być lepsze rozwiązanie niż użycie dwukierunkowego przełącznika kołyskowego). Dostajemy nawet osobne pokrętło do kompensacji ekspozycji. Na szczęście pomimo wielu przycisków sterujących, maszyna pomimo swoich dużych rozmiarów ma w miarę wygodny chwyt. Być może jedyną dziwną rzeczą w montażu było to, że jeśli lekko potrząsnąłem aparatem, gdy był wyłączony, wnętrze obiektywu lekko grzechotało.

Oczywiście G3 X nadaje się także do filmowania, przy rozdzielczości Full HD można nim nagrywać aż do 50/60 kl./s. Jakość obrazu była bardzo dobra zarówno podczas fotografowania, jak i filmowania, a ustawienia ręczne pozwalają na maksymalną kontrolę podczas nagrywania. Wśród funkcji dodatkowych znaleźliśmy kilka ciekawych, jak np. śledzenie obiektu, które podąża np. za wybraną twarzą, a jeśli zniknie z kadru, próbuje ją ponownie odnaleźć poprzez przybliżenie. Praktyczny okazał się jednak także timer z możliwością dostosowania, w którym można określić nie tylko, po ilu sekundach ma zostać wykonane nagranie, ale także po ilu sekundach ma zostać wykonane nagranie (dzięki temu lepiej uniknąć, aby ktoś w tym momencie mrugnął). Nieco niezrozumiałą opcją było stworzenie kreatywnej serii obrazów, która za naciśnięciem przycisku zapisywała kilka zdjęć, obsługiwała wszelkiego rodzaju efekty i kadrowanie obrazu – wszystko to można było zrobić w programie do obróbki zdjęć według własnego gustu , nie mogliśmy zrozumieć, dlaczego lepiej byłoby powierzyć to automatycznemu…

Do testu otrzymaliśmy także kolejny aparat, który można nazwać młodszym bratem G3 X PowerShot G7 X (numeracja nie powinna nikogo wprowadzać w błąd). Ten ma znacznie mniejszy obiektyw 4,2x (24-100 w przeliczeniu na format filmu krótkometrażowego), ale za to ma lepszą jasność na poziomie 1.8-2.8 i w zamian ma też mniejszy rozmiar, dzięki czemu bez problemu zmieści się w kieszeni. Na szczęście nie pominięto stabilizatora obrazu, ale np. jego wyświetlacz można jedynie złożyć, a nie szukać wejścia na gorącą stopkę czy mikrofon. Na szczęście jego jakość fotografowania i filmowania nie ustępuje tej z G3 X (m.in. dzięki tej samej 1-calowej matrycy o rozdzielczości 20,2 Mpix), możemy nim także nagrywać filmy w rozdzielczości Full HD 60 kl./s. A optyka o wysokiej jasności może bardzo pomóc w warunkach słabego oświetlenia.

Dwaj przedstawiciele serii Canon PowerShot, którzy nas odwiedzili, podczas testów okazali się świetnie działającymi maszynami, zapewniającymi doskonałą jakość obrazu. W międzyczasie japoński producent zapowiedział także dwa nowe modele, G5 X, który można uznać za następcę G7 X, który posiada już elektroniczny wizjer, a także nieco słabszą optykę (24–84 mm, F2–4.9). ) i stały wyświetlacz LCD, ale bardziej kompaktowy G9 X.

Do serii Canon PowerShot dodano dwa nowe aparaty kompaktowe

Seria Canon PowerShot A została odnowiona

Canon PowerShot D20: kolejny wodood___y i od___y na wstrząsy aparat

Dwa nowe aparaty kompaktowe Canon: PowerShot S100 i SX40 HS

Canon PowerShot SX150 IS z 12-krotnym zoomem optycznym

Dwa nowe kompaktowe aparaty Canon PowerShot

Do serii Canon PowerShot A dodano pięć nowych modeli

Canon PowerShot SX30 IS z 35-krotnym zoomem optycznym

Nadchodzi Canon PowerShot G12

Canon PowerShot SX210 IS z 14-krotnym zoomem optycznym

Cztery nowe aparaty Canon PowerShot

Canon PowerShot A480 jest o 25% mniejszy od swojego poprzednika

Canon PowerShot SX200 IS – szerokokątny aparat kompaktowy z 12-krotnym zoomem

Canon PowerShot SX200 IS

Canon LEGRIA mini – mały aparat z rozkładanym wyświetlaczem

Canon EOS 70D pojawi się w sierpniu

Wkrótce na rynku pojawi się Canon EOS 650D

Canon EOS 60Da dla astrofotografów

Nadchodzi Canon EOS 5D Mark III

Canon – rodzina aparatów HF M została rozszerzona

a freelance writer based in Hong Kong. My journey into the world of writing began with a deep interest in health and fitness. Being passionate about maintaining a healthy lifestyle, I decided to expand my knowledge in this field. As a weight loss expert, I assist individuals in achieving their fitness goals through personalized strategies and support. In addition to my expertise in weight management, I possess a strong background in digital marketing, specializing in SEO, SMO, local SEO, ORM, PPC, and health-related campaigns. Combining my writing skills with my digital marketing expertise, I strive to deliver impactful content that inspires and empowers others to lead healthier lives.