Test układu kierowniczego Thrustmaster T248 – poruszył świat!

Ci, którzy poważnie chcą uprawiać cyfrowe wersje sportów motorowych, niestety wybrali hobby, które sięga głęboko do ich kieszeni. Po pierwsze, właśnie ze względu na wybór dostępnych gier, PC jest uważany za podstawową platformę tego gatunku i oprócz byczej maszyny i dobrego wyświetlacza potrzebne jest specjalne urządzenie wejściowe: kierownica, ponieważ w w rzeczywistości nie prowadzimy nawet samochodu z gamepadem. Są tańsze typy, ale można się z nimi po prostu dobrze bawić, ale nie można już tak naprawdę konkurować. Thrustmaster to jedna z największych marek na rynku, sam wiele lat temu zainwestowałem w zestaw T150 Pro od nich, a teraz na moim biurku stoi następca, T248. Jak duży postęp reprezentuje następca w porównaniu do swojego poprzednika?

Z zewnątrz również można powiedzieć, że nastąpiła radykalna zmiana. Obudowa stała się zaskakująco lekka i kompaktowa, między innymi dzięki temu, że wysunął się z niej zasilacz – to także znacznie poprawiło łatwość naprawy, a także fakt, że kabel USB można odłączyć, a absolutna standard Type-A-Type- Jest to typ C. Prowadzenie okablowania jest doskonale zaprojektowane u dołu – sam uchwyt kierownicy pozostaje jednak w starej, „gładkiej” wersji. Mam z tym tyle drobnych problemów, że łatwo go nieco przesadzić, a po kilku latach może (również?) nieuchronnie pęknąć. Na szczęście jest oficjalna część zamienna – ale można też wydrukować w 3D proste pokrętło.

Sam precel jest okrągły, jedynie spód jest spłaszczony. Wszystkie przyciski zostały umieszczone na ramionach kierownicy, podobnie jak mały wyświetlacz z matrycą punktową i dwie małe dźwignie sterujące. Ta ostatnia w obsługiwanych grach (np. F1 2020/2021/22, Assetto Corsa Competizione, WRC 10, Gran Turismo 7 itp.) pozwala na bieżąco regulować cztery parametry samochodu, takie jak rozkład siły hamowania czy np. ABS kontrola siły – po pewnym zapamiętywaniu otrzymujemy rozwiązanie, które jest bardzo przydatne i jeszcze bardziej przypomina prawdziwe wyścigi.

Mały LCD też może być bardzo przydatny, choć niekoniecznie ze względu na to, czego można się po nim spodziewać. Ponownie, tylko w obsługiwanych grach możesz wyświetlić prędkość, obroty, bieg, czas okrążenia, pozycję itp. – ale o wiele bardziej przydatna jest możliwość ustawienia określonych parametrów kierownicy podczas gry (a także oprogramowania sprzętowego numer wersji i aktualna temperatura silnika FFB), i to w każdej grze. Być może najbardziej użytecznym z nich jest przełączanie między krzywymi FFB: 1 jest całkowicie liniowa, a 2 i 3 rysują nieco „wyboistą” krzywą. Oczywiście numer 1 to ten, który pokazuje rzeczywistość zgodnie z wyliczeniami symulacji, choć skoro kierownica jest jedyną rzeczą, za pomocą której można wyczuć samochód, to nie jest absolutnym oszustwem/kłamstwem, że jeśli zwiększysz przenoszenie siły trochę, poczujesz je lepiej, może wcześniej, jeśli np. Trakcja słabnie, albo kołowrotek będzie bliski wyrzucenia samochodu.

Magnetyzm otacza także Thrustmaster T248, ponieważ występy zmiany biegów są wyposażone w przełączniki działające w oparciu o efekt Halla, co naprawdę sprawia, że ​​zmiana biegów jest zauważalnie szybsza niż w przypadku rozwiązania z mikroprzełącznikiem w modelu T150. Dużą wadą jest to, że każda manetka klika bardzo głośno – dla samotnych jeźdźców ze słuchawkami nie ma to znaczenia, ale towarzyszom Verstappena o bardziej towarzyskim charakterze może denerwować ciągłe głośne klikanie. A szkoda, bo FFB stał się cichszy, a przy tym delikatniejszy i bardziej precyzyjny – nawet w zwykłym trybie 1, liniowym, bardziej czuć wpływ na koła samochodu. Kąt skrętu wynosi 900 stopni, co w zupełności wystarczy nawet w przypadku Euro/American Truck Simulator (chociaż 1080 stopni w T150 naprawdę przydaje się w tych dwóch grach – ale nie udało mi się go wykorzystać gdzie indziej).

Zestaw pedałów również zerwał z tradycyjnymi potencjometrami i przeszedł na czujniki oparte na zasadzie magnetycznej. Choć wykonany jest w większości z tworzywa sztucznego, w przypadku poprzednika też nie stanowiło to problemu, jest trwały i wytrzymały. Jednak siła pedałowania znacznie wzrosła, dłuższy etap z łatwością równa się rozciągnięciu kostki i łydki… A pedał hamulca można jeszcze bardziej utwardzić za pomocą małego mechanizmu sprężynowego – w pudełku znajdziesz dwa typy sprężyn oraz urządzenie skracające skok sprężyny, co daje cztery różne możliwości regulacji. Ze względu na twardość pedałów T248 praktycznie nie można używać z wózkiem inwalidzkim, należy to wziąć pod uwagę (oczywiście jeśli z tyłu jest coś do podparcia krzesła, to nie ma problemu).

Wrażenia z jazdy na T150 też nie były złe, ale Thrustmaster T248 pobił je dzięki precyzyjniejszemu i błyskawicznie regulowanemu FFB. Wyświetlacz jest ładny, ale mógłby być naprawdę przydatny, gdyby przynajmniej na komputerze PC miał jakiś interfejs API, z którego mogłyby korzystać inne gry: istnieje kilka aplikacji pulpitu na smartfony, których można używać do wyświetlania czasu rzeczywistego dane telemetryczne danej gry na ekranie urządzenia – coś, co chciałbym zobaczyć również tutaj takie małe narzędzie.

A co do ceny: Thrustmaster T248 do tanich nie należy, a w porównaniu do podstawowego T150 skok jest znaczny. Ale nie mogę powiedzieć, że nie czuję plusu, jaki oznacza różnica w cenie, nawet w porównaniu z tym. Jest mniej więcej w tej samej cenie co T150 Pro (jeśli spojrzę na brytyjski sklep internetowy TM), więc nie ma wątpliwości, który z nich warto kupić. Tańszą alternatywą mógłby być T128 – ale nie warto schodzić poniżej tej kwoty, jeśli jednorazowy konkurent cyfrowy (seedling) naprawdę chce poważnie podejść do tej formy wyścigów samochodowych. Gdyby tylko ta motylkowa skrzynia biegów nie klikała tak bezlitośnie…

Polecany produkt dostarczony przez Thrustmaster.

Test gamepada Thrustmaster eSwap S Pro

Test słuchawek Thrustmaster T.Racing Scuderia Ferrari Edition – Zostań Mattią Binotto!

Dead Trigger – dla nowego układu NVIDIA

Test Hercules DJControl Inpulse T7 – Świat kręci się razem z Tobą!

Test klawiatury AOC GK500 Red – Wejście w świat mechów

Kody Scarface: Świat Twój

Świat gier wideo składa hołd Lemmy’emu Kilmisterowi po jego śmierci

Hideo Kojima przemierzył świat w poszukiwaniu silnika graficznego

Sprawdź rozległy, otwarty świat „Gravity Rush 2”

Runda przeglądowa Famitsu (18.10.16): „Świat Final Fantasy” i nie tylko

N-Gage, wyprawa Nokii w świat gier, zakończyła 20 lat życia

Test monitora AOC Q24G2A – prosty, ale świetny?

Ukryci w czasie 2: Test mitów i magii – Ci, którzy się ukryli, ci, którzy tego nie zrobili, nadchodzę!

Test ASUS ROG Ally – Kim naprawdę jesteś?

Test Pizza Possum – torbacze leworęczne

Test klawiatury Rampage KB-R29 Grand

Test wersji Crackpet Show Happy Tree Friends – miły, mały bonus

Asterix i Obelix: Test bohaterów – rozłóż karty!

Test klawiatury Rampage KB-R135 Parvus

Test Sonic Superstars – Chilivili Porcupine

seasoned professional in the world of Macs and Apple technology. With a remarkable 22-year journey of using Macs, Nicholas has cultivated a deep understanding and expertise in Apple products. With 12 years of experience working for and collaborating with Apple, he has gained invaluable insights into the intricacies of iOS, iPadOS, and tvOS. As a dedicated iOS, iPadOS & tvOS Security Consultant, Nicholas has been providing his expertise through his own consulting business since 2007. His passion for Apple technology, coupled with his commitment to security, allows him to help individuals and organizations navigate the ever-evolving landscape of digital security.