Runda próbna wczesnego dostępu do Gunsmith Simulator – naoliwij go, zanim zabierzesz go do bitwy!

Szał na symulatory wciąż nie słabnie, a Polacy naprawdę kochają te gry. Do kolejki dołączył niedawno Gunsmith Simulator, na który fani czekali od lat. Wiele osób zrezygnowało z tego już dawno temu, zanim zespół PlayWay i GameHunters nagle wpadł na wersję gry z wczesnym dostępem. Ja też spróbowałem, bo na podstawie zapowiedzi wydawał mi się jednym z bardziej udanych symulatorów. Pomijając bóle głowy, jakie spowodowała gra, nie myliłem się.

Na początek skupmy się na samej grze! Gracze mogą wcielić się w eksperta od broni palnej, który zarabia na życie naprawą i odnawianiem pistoletów, karabinów i karabinów. Stanowi to szkielet całej gry, a rozgrywka zbudowana jest z już ugruntowanych elementów. Ma własny warsztat, który tym razem mieści się w garażu i jest naprawdę dobrze wyposażony. W jednym rogu znajduje się także komputer, na którym na bieżąco będziemy przyjmować zamówienia, a tutaj także możemy zarządzać zakupem części zamiennych. Co więcej, istnieje nawet aukcja, na której sami możemy wylicytować broń. Nie mówiąc już o sprzedaży swojego.

Kiedy przyjmiemy zlecenie (lub wygramy wojnę licytacyjną), kurier przynosi aktualną broń, która w zależności od jej rodzaju i wieku ląduje albo w skrzyni, albo w zgrabnej torbie na broń na półce w garażu. Stamtąd możemy zabrać go na stół roboczy, gdzie możemy go następnie rozebrać na kawałki, śruba po śrubie. Gra pomaga w tym, że każda broń ma swój plan na stole roboczym, a zdemontowane części są kategoryzowane i pakowane w wyznaczone dla nas miejsce. W ten sposób zawsze wiadomo, które części można podzielić na jeszcze mniejsze części. Kiedy już to zrobimy, możemy przystąpić do renowacji, naprawy i transformacji. Tutaj lista rzeczy do zrobienia w niektórych miejscach jest rozbieżna, ponieważ pewne części musimy po prostu wymienić (kierunek to komputer i sklep internetowy), inne natomiast należy oczyścić z rdzy. W tym drugim przypadku możemy je odnowić chemicznie w osobnym pomieszczeniu, stosując różne kąpiele.

W garażu znajduje się także stół do malowania, przy którym można nakładać na broń takie okropne farby, wzory i naklejki, że nawet najbardziej zdemoralizowany gracz CoD kliknie z aprobatą. Jeśli chcemy – lub klient sobie tego osobno życzy – możemy dokonać transformacji broni. W tym przypadku możemy założyć na nie krótszą tubę, nowe chwyty, laser lub lunetę. Zawsze wpływają one na charakterystykę danej broni, co gra również pokazuje. Co więcej, gdy już złożymy malucha, możemy wrzucić go do bagażnika samochodu i udać się na jedną ze strzelnic! Znajduje się tu dom taktyczny, w którym można strzelać do celów wyskakujących lub prostych, ale jest też strzelnica zewnętrzna, na której można nawet strzelać ze strzelby w gliniane krążki.

Sam proces montażu może być znajomy, gdyż gra wskazuje, kiedy które części można zdemontować lub zamontować, jeśli coś jest mocowane śrubą, należy to rozwinąć itp. Metalowe części musimy przeszlifować na osobnej maszynie, naoliwić nowe części, poddać obróbce części drewniane i tak dalej. Z tego punktu widzenia Gunsmith Simulator oferuje może więcej niż przeciętnie, gdyż nasz zestaw narzędzi jest dość rozbudowany, dzięki czemu gra nie nudzi się przez długi czas. Uważam, że jeśli chodzi o broń, wybór jest nieco ograniczony, ponieważ można wybierać tylko spośród kilku pistoletów, karabinów i karabinów szturmowych. Są też antyki, ale ogólnie jest tu jeszcze miejsce na rozbudowę.

Nie jest to jednak problem, ale stan techniczny gry. Po pierwsze, zajęło mi kilka dni, zanim mogłem go uruchomić, zanim twórcy opublikowali plik cfg, w którym można dostosować ustawienia graficzne poza grą. Bo rzeczywiście, jak je wepchnąłem do środka gry, to wszystko się tak rozsypało, że nawet już się nie uruchamiało, a właściwie czasami odważyło się włączyć i wyłączyć monitory albo przyciąć Windowsa z powrotem do domu, więc że dopiero restart pomógł. Już dawno się z czymś takim nie spotkałem, to dość poważny błąd. Z drugiej strony, jeśli uda się to ożywić, rzadziej tnie osobę na stole, ale się zdarza.

Staram się jednak pamiętać, że to wciąż gra z wczesnym dostępem, inną sprawą jest to, że bardziej przypomina wczesną betę. Jeśli jednak twórcy krok po kroku wyeliminują te błędy, a treść zostanie sprytnie nadmuchana, to rozgrywka już będzie to niosła na plecach. Fani mają już o nim bardzo dobrą opinię, co potwierdza także wskaźnik sympatii Steam. I rzeczywiście, Gunsmith Simulator ma absolutnie wszystko, aby być dobrą małą grą. Musimy tylko poczekać, aż osiągnie ten stan.

Egzemplarz testowy udostępnił wydawca gry.

Focus Home udostępnia nowy motyw „Farming Simulator” na PS4

Focus zapowiada Farming Simulator 17 na ten rok

Nowy zwiastun „Farming Simulator 17” na Gamescom

Odkryj Car Mechanic Simulator, żaden warsztat nie da Ci tak wiele za tak niewiele

Test Ship Graveyard Simulator 2 – część pierwsza z recyklingu

Kontroler Farming Simulator od firmy Sait

Do Ship Graveyard Simulator 2 dodano nowe DLC

W lutym możemy zająć się ogródkiem w Garden Life: A Cosy Simulator

Pieniądze możemy zarobić drukując 3D w drukarce 3D PrintMaster Simulator

an expert in Apple iPhones, iPads, and MacBooks. With a deep understanding of Apple products, I have been assisting individuals and businesses in optimizing their Apple device experiences for years. Beyond my tech prowess, I am the proud founder of a Global (Expat) Online Gamers Advisory Firm, where I provide guidance and support to fellow gamers worldwide. As a long-time Playstation player, I am currently immersing myself in the world of gaming on the PS5. In addition to my tech and gaming passions, I am an IT professional, an armchair physicist, and a jester at heart, always ready to bring a smile to those around me.